Duma narodu. PKP Intercity

Dariusz Szczecina        30 listopada 2015        Komentarze (3)

Staram się być osobiście na rozprawach moich klientów. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, ale w takim przypadku klient wie dużo wcześniej o tym kto mnie zastąpi i ma pewność, że mój substytut (zastępca) będzie dobrze przygotowany.

Sprawy kierowców zawodowych zmuszają mnie do podróżowania po całym naszym pięknym kraju. Nie wszędzie można dojechać pociągiem, ale jeżeli to możliwe, to stawiam właśnie na kolej. Po prostu dużo łatwiej stawać w sądzie bardziej wypoczętym, a nie po kilku godzinach za kółkiem. Poza tym czas w pociągu jest prawie zawsze przeznaczony na tę jedną konkretną sprawę, na którą akurat jadę. Te klika godzin spokoju jest po prostu bezcenne i daje mi niesamowity komfort, że stanę na rozprawie doskonale przygotowany. Jeżeli oczywiście uda mi się dotrzeć do Sądu … a dzisiaj to się nie udało, po raz pierwszy i mam nadzieję że po raz ostatni. To duże rozczarowanie nie tylko dla mnie ale przede wszystkim dla klienta. Pozostaje jedynie przeprosić. Panie Pawle, Pani Elżbieto, przepraszam a jednocześnie dziękuję za wyrozumiałość i okazane zrozumienie.

Podziękuję za tę sytuację PKP Intercity, któremu droga z Katowic do Zabrza zajęła 1 godzinę i 40 minut. Przy odległości około 16 kilometrów daje to zawrotną prędkość … żółwia. O której pociąg dojechał do Wrocławia nawet nie wiem. Po konsultacji z klientem zakończyłem swoją podróż właśnie w Zabrzu, bo co komu po prawniku w pociągu, a nie na rozprawie.

Mamy być dumni z włoskiego Pendolino, ale moja dzisiejsza przygoda pokazuje, że nie chodzi o zawrotną prędkość, ale o jako taką punktualność. Jechać dwa razy dłużej niż pokazuje rozkład jazdy, i to na jednej z ważniejszych tras kolejowych? Dla mnie to spora przesada.

A co do Pendolino to dzisiaj na dworcu w Katowicach (kiedy już wracałem z Zabrza), jeden skład odjeżdżał bardzo powoli z peronu. Odjeżdżał, ale z niesprawnym przednim reflektorem.:-(

W całej tej sytuacji szczególnie dołował brak pełnej informacji od obsługi pociągu. Sam czułem się idiotycznie latając po pociągu z ciężką torbą za konduktorem, ale w końcu zdobyłem informację, że pociąg będzie opóźniony nie pół godziny a ponad dwie i to przy dobrych wiatrach !!!. Szkoda tylko, że dowiedziałem się o tym dopiero w Zabrzu, a nie już na dworcu w Katowicach. Tam miałbym przynajmniej szansę na inny transport. Co innego podróżujący koło mnie Hiszpanie. Ale przecież po co komu komunikaty, a już tym bardziej po angielsku.

Ps. pisałem ten tekst wkurzony już w pociągu. Złość już mi przeszła, a teraz górę bierze ciekawość. Ciekawość jak PKP rozpatrzy moją reklamację.

I jeszcze uprzedzając komentarze, które pojawiały się  pod wpisem Nowy partner bloga – www.trackerinfo.eu. Tak wiem, że ten wpis nie jest merytoryczny, ale ten blog to przecież nie podręcznik anatomii. Widział ktoś wpisy merytoryczne np. w blogach o modzie? Raczej nie, a przecież mają się całkiem dobrze 😉

Pozdrawiam ciepło i (już) spokojnie.

27 kilobajtów szczęścia

Dariusz Szczecina        15 października 2015        Komentarze (13)

Karta kierowcy.DDD

Mówiłem już o tym wielokrotnie np. tutaj i tutaj

Opowiadam to niemal każdemu z kierowców zawodowych, którzy zamierzają powalczyć w Sądzie z pracodawcą…

Nasłuchałem się o tym na niemal każdej rozprawie kierowcy, w której brałem udział…

Na pewno Ty lub któryś z twoich kolegów, żona, dziewczyna, a może nawet twoja córka lub syn w podstawówce, nosicie w swojej kieszeni smartfona. Małe, poręczne urządzenie, a daje możliwość przechowania dużej ilości filmów, zdjęć czy danych. Mój smartfon ma pojemność „zaledwie” 8 GB a i tak wystarcza na zdjęcia z całych wakacji. Pamiętam jeszcze czasy Commodore 64 i Amigi. Tam 64 kilobajty i 1 mega Amigi robiły wrażenie.

Porównaj teraz 27 kilobajtów z tytułu, z pojemnością pamięci twojego smartfona, tabletu dla dziecka, laptopa, aparatu, prostej ramki na zdjęcia, wagą jednego zdjęcia z wakacji czy nawet pojemnością pendrive’a za 9,99 z marketu.

Ok, ale o co w końcu chodzi z tymi 27 kilobajtami ???

Otóż, 27, 26 lub 25 kilobajtów (przeważnie) to waga (objętość, pojemność – nie jestem informatykiem) jednego pliku DDD sczytanego z twojej karty kierowcy. W tym pliku znajdziesz wiele niezbędnych informacji jeżeli marzysz o wyroku zasądzającym wynagrodzenie godzinowe, nadgodziny, ryczałty noclegowe a także diety (choć tutaj zawsze jest problem).

Uwielbiam kierowców, którzy przynoszą ze sobą pliki DDD z karty. W połączeniu z innymi dokumentami daje to doskonały punkt wyjścia do dokładnego oszacowania wartości powództwa. Wielu kierowców przychodzi jednak nieprzygotowanych, z kartą ale bez plików. Wielu myśli, że sczytanie karty u mnie w Kancelarii załatwi problem. I tutaj kubeł zimnej wody – nie załatwi. Karta to nie komputer. Karta zapisuje jedynie informacje z (około) ostatniego roku (czas pracy) i ostatniego miesiąca (miejsca rozpoczęcia i zakończenia pracy). Jeżeli zatem myślisz o dochodzeniu roszczeń na poważnie to dobrze byłoby gdybyś miał te pliki DDD.

Powiesz może, że przecież to pracodawca, a nie ty, musi martwić się o sczytanie karty i tachografu, a także o przechowywanie plików z danymi.  Masz rację. Twój szef przechowuje pliki, ale jedynie przez 12 miesięcy, a potem nie musi już ani ich przechowywać, ani udostępniać.

Często w sądzie słyszę:

Wysoki Sądzie, pozwany zatrudnia ponad setkę kierowców. Niestety, ale mimo naszej najlepszej woli, z powodu ograniczeń technicznych pozwany nie ma możliwości przechowywania plików DDD z karty kierowcy za cały okres zatrudnienia kierowcy. Wymagałoby to stworzenia przez pozwanego pracodawcy potężnej infrastruktury umożliwiającej przechowywanie tak dużej ilości informacji.

Z ostrożności zaznaczam także, że to na powodzie spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania zasadności kwot żądanych pozwem.

Policzymy?

Domagasz się wydania plików DDD za 3 lata wstecz. To razem 36 miesięcy.

Firma zatrudnia nie 100 a choćby 1 000 kierowców.

Jeden plik z karty kierowcy ma pojemność ok. 27 kilobajtów.

36 miesięcy *1000 kierowców *27kb = 972 000 kb. Daje to zatem 972 Megabajty (1 Mb = 1 000 kb).

A teraz pytanie otwarte dla każdego z Was, a także dla pełnomocników, którzy być może odwiedzą tę stronę, Sędziów, ale i miłościwie nam panujących polityków.

Pliki DDD dotyczące jak wielu kierowców (i to za okres 3 lat), można pomieścić w twoim przenośnym, prostym i coraz tańszym urządzeniu, które nosisz na codzień w kieszeni ?

PS.

Tylko nie mów, że chciałbyś odczytać pliki z twojej karty kierowcy, ale nie wiesz czy i gdzie możesz to zrobić. W razie czego pliki odczytasz także u mnie w Kancelarii, to nie problem. Jeżeli zatem mieszkasz w takich miastach jak Tychy, Katowice, Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec, Pszczyna lub np. Bielsko Biała to zapraszam. Nagramy plik na płytę, a nawet wydrukujemy piękny kolorowy raport.

Tylko proszę, rób to regularnie (raz na około miesiąc). Ok?

Przedawnienie roszczeń kierowców zawodowych. Część 2.

Dariusz Szczecina        05 września 2015        Komentarze (6)

W jednym z poprzednich wpisów (oj było to już dość dawno temu i już kilku kierowców upomniało się o ciąg dalszy) pisałem o przedawnieniu roszczeń kierowców zawodowych. Obiecałem wtedy wyjaśnić na czym polega przerwanie biegu przedawnienia roszczeń oraz zawieszenie biegu przedawnienia roszczeń.

No to po kolei. W tym wpisie wytłumaczę co to takiego i jak możesz wykorzystać w swojej własnej sprawie przerwanie biegu przedawnienia roszczeń kierowców zawodowych.

Przerwanie biegu przedawnienia roszczeń pracowniczych opisuje art. 295 par. 2 kodeksu pracy. Zgodnie z jego treścią po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo. Mówiąc najprościej, przerwanie biegu przedawnienia powoduje, że okres przedawnienia twoich roszczeń zaczyna biec od nowa, a twoje roszczenie jako kierowcy pracownika, przedawni się za następne pełne 3 lata. Przerywając bieg przedawnienia dajesz sobie zatem więcej czasu na dochodzenie twoich roszczeń od pracodawcy. Pamiętaj przy tym, że bieg przedawnienia roszczeń może być przerywany nawet kilkakrotnie, nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń. Skutek może być taki, że przerywając bieg przedawnienia przed upływem kolejnych 3 lat, twoje roszczenie może ulec przedawnieniu nie po trzech latach, ale np. po upływie 25 i więcej lat. To kiedy roszczenie ulegnie przedawnieniu, zależy tak naprawdę głównie od Ciebie i twojej aktywności.

A jakie zdarzenia powodują przerwanie biegu przedawnienia?

Tutaj odpowiedzi udziela art. 295 par. 1 kp. Zgodnie z jego treścią bieg przedawnienia przerywa się:

1. Przez uznanie roszczenia.

Uwaga, znaczy to tyle, że roszczenie musi uznać nie kto inny jak twój dłużnik czyli pozwany pracodawca. Twoje zdanie nie ma tu niestety znaczenia ;-). Uznanie roszczenia może przybrać dowolną formę.

Powiedzmy sobie szczerze, takie przypadki (uznanie roszczenia) raczej nie zdarzają się w sprawach kierowców zawodowych, a przynajmniej ja i moi klienci nie mieliśmy jeszcze takiego szczęścia.

2. Przez każdą czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia.

Bardzo często korzystam z dobrodziejstwa tego przepisu. Wynika z niego, że czynność przerywająca bieg przedawnienia musi być podjęta:

  • w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia,
  • bezpośrednio dla osiągnięcia jednego z powyższych celów,
  • przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń (to Sąd powszechny-Sąd Pracy, komisja pojednawcza, sędzia komisarz w postępowaniu upadłościowym, sąd karny w przypadku tzw. powództwa adhezyjnego, sąd polubowny, mediator oraz komornik).

Co zatem musisz zrobić żeby skorzystać z instytucji przerwy biegu przedawnienia?

Dokonaj jednej z poniższych czynności:

  • wnieś pozew o zasądzenie na przykład wynagrodzenia za pracę, odszkodowania lub pozew wzajemny,
  • wnieś pozew o ustalenie,
  • wezwij pracodawcę do próby ugodowej przed sądem,
  • złóż wniosek do komisji pojednawczej,
  • podnieś zarzut potrącenia wierzytelności wzajemnej,
  • jeszcze przed wniesieniem pozwu do sądu wystąp z wnioskiem o zabezpieczenie roszczenia,
  • wystąp z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, w którym wskażesz twoją własną wierzytelność której się domagasz,
  • złóż wniosek o nadanie klauzuli wykonalności sądowemu lub pozasądowemu tytułowi egzekucyjnemu,
  • złóż u komornika wniosek o wszczęcie egzekucji.

Zapamiętaj przy tym jedną rzecz. Jeżeli przerwa biegu przedawnienia nastąpiła wskutek czynności przed właściwym organem, to przedawnienie roszczeń nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie wszczęte w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia nie zostanie zakończone. Oznacza to tyle, że bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo nie od chwili dokonania przez Ciebie jednej z tych czynności, ale dopiero, kiedy wszczęte przez Ciebie postępowanie zostanie zakończone. W trakcie trwania postępowania w sprawie, bieg przedawnienia ulega swoistemu zawieszeniu. O samym zawieszeniu biegu przedawnienia przeczytasz w następnym wpisie już wkrótce.

Future truck, a co z noclegiem?

Dariusz Szczecina        12 lipca 2015        Komentarze (1)

Idzie nowe. To już nie tylko autko googla, które samo jeździ po mieście, ale i (prawie) autonomiczne ciężarówki. Zmiany są chyba nieuniknione, ale to dobrze bo przecież kierowca takiej nowoczesnej ciężarówki będzie po prostu bardziej wypoczęty.

Obejrzyj jednak ten film dokładnie. Zwróć uwagę nie na bajeranckie lusterka (których po prostu nie ma), nie ma fantastyczny design, ale na przestrzeń za fotelem kierowcy. Ok, rozumiem, że to tylko prototyp samochodu lub demonstrator możliwości, ale przyjrzyj się dobrze.

Porównaj teraz przestrzeń za fotelem z filmu z tym co zobaczysz za swoimi plecami w swoim ciągniku. Jakie masz wnioski z tego porównania? Czy z tego wniosek, że za kilka lat nocleg kierowcy w hotelu czy motelu przy drodze będzie już czymś normalnym?

A teraz pomyśl. Twój szef już za kilka lat kupi dla całej firmy takie wypasione ciągniki bo przecież wszystko dla kierowcy;-) . W sytuacji jakiegokolwiek sporu o warunki świadczenia pracy w odpowiedzi na pozew na pewno znajdziesz foldery, reklamy i oświadczenia producenta, że ten oto pojazd spełnia wszelkie wymogi, jest niezrównanie wręcz komfortowy, a kierowcy zachwalają pod niebiosa jego wyposażenie. Do tego zostanie dołączone kilka zdjęć uśmiechniętych modeli siedzących za kierownicą lub oddających się w ciszy i spokoju lekturze na leżance.

Naprawdę chciałbym żeby ten opis, który przedstawi twój szef był zgodny z prawdą. Naprawdę chciałbym, żeby lista wyposażenia twojego samochodu była nieskończenie długa, a szczególnie w tych punktach, które dotyczą twojego odpoczynku …

A teraz obudź się i wróć do rzeczywistości. Mamy piękne lato.

Jak tam twoja klimatyzacja postojowa?

Ps.

Na jednej ze spraw sędzia wytłumaczyła skąd małe opóźnienie rozprawy. Po prostu szukała sali rozpraw z klimatyzacją choć wcale nie był to wyjątkowo upalny dzień. Pamiętaj, nie chodzi o to jakie wyposażenie MOŻE mieć twoja ciężarówka, nawet ta najbardziej futurystyczna. Ważne to jakie MA wyposażenie. Inna sprawa to czy jest ono w pełni sprawne i czy jego celem jest twój komfort.

Więcej o Future truck Mercedesa znajdziesz na trackerinfo.eu

Nowy partner bloga – www.trackerinfo.eu

Dariusz Szczecina        10 lipca 2015        Komentarze (4)

TrackerInfo - avatar.png

Miło mi poinformować, że blog został oficjalnym partnerem merytorycznym portalu drogowego www.trackerinfo.eu. Portalu, który chyba jako jeden z niewielu, skierowany jest trochę bardziej w kierunku kierowcy niż przewoźników.

Pośród innych ciekawych informacji na stronach portalu publikowane także będą (już są) artykuły mojego autorstwa.

Zapraszam zatem do lektury, np. wpisu o „przymusowych” urlopach kierowców zawodowych.