Awantura o MiLoG

Dariusz Szczecina        22 stycznia 2015        4 komentarze

MiLoG

W zeszłym tygodniu pisałem o niemieckiej ustawie o płacy minimalnej, która obowiązuje od 1 stycznia 2015r., a która wprowadza wynagrodzenie minimalne 8,50 Euro brutto za każdą godzinę pracy.

Awantura dotyczy nie tyle samej wysokości płacy, co jej zastosowania do polskich kierowców wykonujących przewozy PO TERENIE Republiki Federalnej Niemiec.

Minął tydzień, spory nie gasną… nadal brak jasności, a Niemcy uparcie swoje. Rząd próbuje interweniować, a Niemcy próbują odpowiadać. Na razie brak konkretnych wyjaśnień, ale MiLoG łaskawa jest raczej dla kierowców, a nie dla ich szefów.

Nie zamierzam (przynajmniej na razie) prowadzić debaty nad zgodnością nowych niemieckich przepisów z prawem Unii Europejskiej. Dla mnie ważniejsze jest to, jak w praktyce ta nowa ustawa jest stosowana w stosunku polski kierowca a jego wynagrodzenie. Dla mnie ważniejsze jest na razie to, jakie działania podejmują w tym zakresie takie instytucje jak rząd czy ministerstwa, i jakie są tego rezultaty. Informacji o tych działaniach pełno co dnia.

I tak na przykład wczoraj Premier Ewa Kopacz rozmawiała z Kanclerz Angelą Merkel. https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/aktualnosci/rozmowa-premier-ewy-kopacz-z-angela-merkel-ws-sytuacji-polskich-przewozniko-0.html. Szefowa naszego rządu zapowiedziała, że podejmie wszelkie niezbędne działania aby ochronić polskich przewoźników. Co znamienne Pani Kanclerz swojego stanowiska nie wyraziła.

W najbliższych dniach rozmawiać o problemie mają także minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak oraz jej niemiecki odpowiednik, minister transportu Alexander Dobrindt https://www.premier.gov.pl

Szeroko o innych działaniach pisze także samo Ministerstwo Infrastruktury. Mamy tu i spotkanie wiceministra Zbigniewa Rynasiewicza z przewoźnikami, ale także działania podejmowane przez polskich europosłów  http://www.mir.gov.pl

O swoich staraniach informuje także nasza Ambasada w Berlinie http://www.berlin.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/

Słowem wszyscy starają się najpierw wyjaśnić, ale i pomóc polskim przewoźnikom bo to przecież niedopuszczalne żeby kierowca zarabiał ok. 40 zł brutto na godzinę ;-(

Na razie strona niemiecka obstaje przy szerokim stosowaniu niemieckiej stawki minimalnej. Niemieckie organa chcą, aby stawka ta miała zastosowanie do każdego rodzaju pracy o ile tylko praca jest świadczona na terytorium Niemiec.  Niemcy przyjmują zatem, że stawka minimalna ma zastosowanie niezależnie od formy w jakiej praca jest wykonywana, tzn. niezależnie od tego czy jest to praca stała, oddelegowanie, użyczenie pracownika czy podróż służbowa. Dla Was Kierowców najistotniejsze jest chyba to ostatnie, tzn. zastosowanie stawki 8,50 Euro także do podróży służbowej.

Polskie władze chcą, aby do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości co do zasad stosowania MiLoG przepisy tej ustawy nie były egzekwowane. Czy tak się stanie? Nie wiem, al poczekajmy co przyniesie czas.

PS.

To nie jest tak, że tylko Polacy kwestionują nowe niemieckie przepisy i zarzucają im niezgodność z przepisami unijnymi. Przewoźnicy z innych krajów europejskich (głównie z naszej części Europy) mają ten sam problem.

MiLoG może być dla Kierowcy piękną bajką. Nasze polskie realia każdy zna, a dość dobrze opisuje je jeden z komentarzy Fryderyka, który wczoraj pojawił się pod artykułem Czy kierowcy przysługuje ryczałt za nocleg jeżeli nie poniósł kosztu noclegu

Smutne, ale prawdziwe.

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Styczeń 22, 2015 o 18:01

Z relacji wielu przewoźników widzę, że prędzej przeniosą biznes do Niemiec niż będą wypłacać i ryczałty oraz diety w wysokości wynikającej z przepisów i niemiecką stawkę minimalną. To się po prostu nie opłaca. Naprawdę nie widzę żadnego powodu, by kierowca zarabiał w firmie więcej niż dyrektor ds. transportu, a do tego doprowadziłyby nowe przepisy stosowane łącznie z dietami i ryczałtami.

Odpowiedz

Adam Knopik | Transport międzynarodowy Styczeń 24, 2015 o 14:37

Przyznam, że nie dostrzegam tu logiki działania albo czegoś nie zrozumiałem…

Skoro prowadzenie biznesu w DE (co akurat oznaczałoby całkowity obowiązek stosowania MiLoG dla pracowników) bardziej się opłaca niż prowadzenie go w PL – to co stoi na przeszkodzie aby już teraz tak zrobić?

Tak na marginesie dodam tylko, że w DE kierowcy zawodowi zarabiają więcej za godzinę, niż stawka gwarantowana przez MiLoG…

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Adam Knopik | Transport międzynarodowy Styczeń 22, 2015 o 22:57

Na razie to jest tylko dużo kurtuazji w rozmowach na szczeblu rządowym obu stron, a konkretów ciągle brak. Niewątpliwie jak najszybciej potrzebne jest jednoznaczne rozwiązanie problemu, w jedną czy w drugą stronę, gdyż taki swoisty paraliż jest niezdrowy dla każdej ze stron i na dłuższą metę nikomu się nie opłaci.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Marzec 3, 2015 o 22:03

Sytuacja jest niezdrowa, ale nadal trwa…
Najciekawsze jednak jest to, że minęło ponad dwa miesiące, a nie ma zgody nawet co do spraw zasadniczych.
Możnaby urządzić mały konkurs na najczęściej zadawane pytania o MiLoG, a nie dotyczą one na pewno drobnostek.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: