Czy Kierowcy przysługuje ryczałt za nocleg jeżeli nie poniósł kosztu noclegu ?

Dariusz Szczecina        18 października 2014        19 komentarzy

Monety

Pytanie jak w tytule jest dla mnie samego wewnętrznie sprzeczne. Zadałem je jednak i odpowiem na nie z tej chociażby przyczyny, że niektóre Kancelarie (te stojące bardziej po stronie interesów przewoźników), szeroko rozpisują się na ten temat, czyniąc z niego jeden z głównych argumentów przeciwko przyznaniu kierowcom prawa do wypłaty ryczałtu za nocleg.

Odpowiadam od razu na pytanie. Nie musisz faktycznie ponieść kosztu noclegu, aby mieć prawo do ryczałtu za nocleg. Ryczałt ma bowiem to do siebie, że jest oderwany od rzeczywistego poniesienia kosztu i może nie pokrywać tego kosztu w całości.

Przepis § 2 pkt 2) lit. c w związku z § 16 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (tak wiem, że to długi tytuł dlatego nazwijmy ten akt prawny po prostu rozporządzeniem w sprawie podróży służbowych) daje pracownikowi prawo do zwrotu kosztów noclegów.

Nie masz prawa do zwrotu kosztów noclegu i do ryczałtu jedynie gdy twój szef zapewni Tobie jako pracownikowi bezpłatny nocleg. Pamiętaj jednak, że obowiązkiem Twojego pracodawcy jest zapewnienie Tobie bezpłatnego noclegu, a nie tylko bezpłatnego miejsca do spania w kabinie (o różnicy pisałem już w artykule „Czy miejsce do spania w kabinie pojazdu to zapewnienie Kierowcy bezpłatnego noclegu w podróży służbowej” więc nie będę wyjaśniał tego raz jeszcze).

Skoro zaś odbierając nocleg w kabinie pojazdu nie korzystasz (bo nie możesz korzystać) z bezpłatnego noclegu, który miał Tobie zapewnić twój pracodawca, to w takim przypadku pracodawca nie wypełnia swojego obowiązku związanego z twoją podróżą służbową.

Skoro spałeś w kabinie to z pewnością nie możesz przedstawić rachunku za nocleg. Pełnomocnik pracodawcy powie na pewno w tym miejscu, że w takim razie jak nie ma rachunku to nie otrzymasz także zwrotu, bo nie ma jakich wydatków zwracać. Idąc tym tokiem myślenia doszlibyśmy jednak do sytuacji, że twój szef zyskiwałby podwójnie na tym, że nie zapewniając Tobie jako kierowcy bezpłatnego noclegu w podróży służbowej, byłby także zwolniony z obowiązku zapłaty ryczałtu za nocleg.

Nasz ustawodawca przewidział jednak w § 16 ust. 2 rozporządzenia o podróżach służbowych, że:

„W razie nieprzedłożenia rachunku za nocleg, pracownikowi przysługuje ryczałt w wysokości 25% limitu, o którym mowa w ust. 1. Ryczałt nie przysługuje za czas przejazdu”.

Skoro zatem nie zapewniono Tobie bezpłatnego noclegu, a nie wykupiłeś sam noclegu w hotelu, motelu, domku kempingowym lub w innym miejscu noclegowym, to przysługuje Tobie ryczałt za nocleg. Nie przedkładasz rachunku bo nim nie dysponujesz. Taka sama sytuacja miałaby zresztą miejsce gdybyś samodzielnie pokrył koszta noclegu, ale np. zgubiłeś rachunek.

{ 19 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Październik 20, 2014 o 21:39

Niestety kierowcy swoimi roszczeniami doprowadzą do jednego – za możliwość korzystania z kabiny będą musieli płacić. Skoro nocleg w kabinie to nie zapewnienie bezpłatnego noclegu, pracodawca może również dobrze zażądać za ten nocleg płatności, a później pokryć kierowcy koszty noclegów.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Październik 21, 2014 o 06:55

Bardzo dziękuję za ten pierwszy komentarz na moim blogu.
Poczekajmy zatem na informację o pierwszym pracodawcy, który zdecydował się na pobieranie płatności za możliwość korzystania z noclegu w kabinie.
Skoro kierowca miałby płacić za nocleg w kabinie, to taki nocleg nie byłby już bezpłatny, a zatem pracodawca nie wykonałby swojego obowiązku jakim jest zapewnienie bezpłatnego noclegu w podróży służbowej. W takiej sytuacji przewoźnik byłby zmuszony zapewnić bezpłatny nocleg w innym miejscu.
Jeżeli kierowca miałby do wyboru:
a) korzystać odpłatnie z leżanki w kabinie (bo przecież nie jest to łóżko) gdzie sam musi sprzątać, zmieniać pościel, często też gotować (np. w czasie deszczu), a to wszystko na kilku metrach kwadratowych,
b) nocleg w motelu, pokoju hotelowym lub nawet w domku kempingowym
to wybór jest oczywisty. Kierowcy, z którymi rozmawiałem zgodnie stwierdzili, że wybraliby nocleg poza kabiną. Jeżeli mieliby płacić za „komfort” noclegu w kabinie, to wybraliby nocleg w normalnych, cywilizowanych warunkach, o których wspomniał w uchwale Sąd Najwyższy.

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Październik 24, 2014 o 01:08

Zdaje sobie Pan sprawę, że właśnie sobie Pan przeczy? 🙂

Przecież wcześniej Pan twierdził, że umożliwienie noclegu w kabinie to nie jest zapewnienie bezpłatnego noclegu, więc jaki inny bezpłatny nocleg miałby pracodawca zapewniać, skoro kabina to nie bezpłatny nocleg? Bądźmy konsekwentni. Jeśli kabina to nie bezpłatny nocleg, pracodawca różnie dobrze może za nią kasować.

I nie ma czegoś takiego jak obowiązek pracodawcy zapewnienia bezpłatnego noclegu – żaden przepis takiego obowiązku nie wprowadza. Po prostu w braku takiego noclegu trzeba zapłacić ryczałt.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Październik 27, 2014 o 10:44

A na czym Pana zdaniem polega sprzeczność?

Gdzie tu Pana zdaniem sprzeczność i brak konsekwencji. Proponuję uważniej czytać zanim postawi Pan taki zarzut.

Po kolei, żeby dla nikogo nie było wątpliwości.

Nocleg w kabinie nie jest zapewnieniem bezpłatnego noclegu (to już powiedziałem). Kabina to nie jest miejsce, w którym można odebrać bezpłatny nocleg.

Skoro kabina nie jest odpowiednim miejscem do zapewnienia bezpłatnego noclegu to pracodawca musi szukać innego, odpowiedniego miejsca noclegowego.

Sam pomysł odpłatności za nocleg w kabinie zakłada, że ktoś z niej korzysta właśnie w celu nocowania. Tutaj pracodawca nie dawałby pracownikowi wyboru. Skoro dla pracownika tańszy byłby nocleg np. w hotelu to nie wiem jak Pan, ale ja wybrałbym hotel (chociażby dlatego, że jako kierowca nie musiałbym za niego płacić i taki nocleg byłby dla mnie po prostu bezpłatny). Idąc Pana tokiem myślenia doszlibyśmy do sytuacji gdzie pracodawca mógłby kazać płacić pracownikowi kotłowni za to, że ma ciepło. Albo jeszcze lepiej, to tak jakby żołnierzowi wojsk powietrznodesantowych kazać płacić za możliwość używania spadochronu podczas ćwiczeń i namiotów na poligonie.

Z drugiej strony chciałbym zobaczyć pracodawcę, który nie tylko odważyłby się zmusić kierowcę do noclegu w kabinie, a potem żądałby jeszcze od niego zapłaty za takie miejsce noclegowe.

Samo pojęcie bezpłatnego noclegu stworzył Sąd Najwyższy. Przepis nie zna takiej dosłownej definicji. Nie jest to jednak tworzenie prawa, a uzasadnione wnioskowanie. Skoro to pracodawca ma zapewnić nocleg to taki nocleg nic kierowcy nie kosztuje. Skoro nie kosztuje to jest bezpłatny (dla kierowcy).

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Październik 27, 2014 o 12:49

Po pierwsze – wbrew temu co Pan pisze – nie ma po stronie pracodawcy obowiązku zapewnienia bezpłatnego noclegu. Pracodawca, który tego nie zrobi, po prostu musi zapłacić za nocleg.

Po drugie sprzeczność tkwi w twierdzeniu, że skoro każę płacić za nocleg w kabinie, to znaczy, że muszę zapewnić inny nocleg przy jednoczesnym twierdzeniu, że nocleg w kabinie nie jest bezpłatnym noclegiem.

Skoro więc nie pozwalając na nocleg w kabinie, nie zapewniam bezpłatnego noclegu i i tak muszę za to zapłacić ryczałt za nocleg, mogę w zasadzie zakazać kierowcy spania w niej – niech sobie szuka noclegu. Jeśli chce tam spać, mogę mu ją odpłatnie udostępnić. Dlaczego kierowca ma dostać z jednej strony miejsce, w którym może spać – choć twierdzimy, że to nie bezpłatny nocleg – a z drugiej pieniądze na pokrycie kosztu spania gdzie indziej. Skoro otrzymuje pieniądze od pracodawcy na nocleg, niech nie korzysta z mienia pracodawcy, żeby sobie ten nocleg zapewnić.

I nie chodzi o brak wyboru ze strony pracownika. Może nocować gdzie chce, ale jeśli wybiera kabinę, dlaczego miałby na tym zarabiać. Jeśli przedstawi rachunek za hotel, nic nie zarobi, a jeśli zażąda ryczałtu, okazuje się że zarabia cały ryczałt, bo śpi w kabinie.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Październik 29, 2014 o 19:13

Po pierwsze skoro to nie kierowca ma dbać o swój nocleg i skoro to nie kierowca będzie ponosił jego koszta, to taki nocleg jest dla niego bezpłatny.

Po drugie brak tu sprzeczności. Skoro ja pracodawca każę płacić za nocleg w kabinie to nie jest to bezpłatny nocleg. Ale mam tu rozwiązanie. Może po prostu pracodawca najpierw każe płacić za nocleg w kabinie, a potem kiedy już kierowca zapłaci za ten nocleg (bo przecież Pana zdaniem kierowca musiałby ponieść rzeczywisty koszt) to pracodawca będzie dokonywał kierowcy zwrotu tej samej kwoty, którą wcześniej obciążył kierowcę bo przecież kierowca poniósł koszt noclegu (w kabinie). Oczywiście każdy kierowca zgodzi się na takie rozwiązanie;) Co z tego, że przy takim pomyśle ani normalnego noclegu, ani ryczałtu, ani nawet możliwości nocowania w hotelu (no chyba, że w zimie padnie ogrzewanie lub latem klimatyzacja).

Panie Pawle, a czy zna pan pracodawcę, który zakazał kierowcom noclegu w kabinie? Poza tym jak to skontrolować czy kierowca przykłada głowę do poduszki na leżance czy odpoczywa na fotelu? Może zainstalować w kabinie jakiś sprytny automat na monety? Pomysłów może być kilka.
Idąc tym tokiem myślenia po co w ogóle leżanki w kabinie? Trzeba je po prostu wszystkie zdemontować i zainstalować w naczepach hotelowych, o których (nie wiem czy to żart czy prawda bo jeszcze z taką opowieścią kierowcy się nie spotkałem) czytałem na jednym z forów. Przecież w kabinie dla kierowy potrzeba jedynie fotela i kierownicy.

Nasza dyskusja jest oderwana od treści regulaminów wynagradzania. Dyskutujemy o sprawach ogólnych, a nie o konkretnych przypadkach, o konkretnych umowach o pracę i regulaminach wynagradzania, a tu rozwiązania mogą być przeróżne, od tych najbardziej kuriozalnych do tych jak najbardziej racjonalnych. W jednym z ostatnich regulaminów wynagradzania, który miałem przyjemność przeglądać wprost napisano, że za nocleg kierowcy przysługuje ryczałt w wysokości jak w rozporządzeniu o podróżach służbowych.

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Październik 29, 2014 o 22:30

Ale ja właśnie dokładnie o takim scenariuszu mówię – skoro SN uważa, ze kabina to nie jest bezpłatny nocleg, a pracodawca i tak ma płacić kierowcy ryczałt, to przewoźnik może zrezygnować z jej bezpłatnego udostępniania i zażądać za nią zapłaty, za co następnie będzie zwracał w ramach ryczałtu czy nawet udokumentowanego kosztu noclegu. Zapewne taka opłata nie byłaby wyższa niż ryczałt, więc oba roszczenia by się znosiły. Dzięki temu ryczałt stanowiłby pokrycie rzeczywistych kosztów kierowcy, a nie jego dodatkowy zarobek.

Jeśli więc kierowcom rzeczywiście zależy na odzyskaniu kosztów, które ponoszą w związku z brakiem bezpłatnego miejsca noclegu, nie powinni przeciwko takiemu rozwiązaniu protestować.

Nikt nie będzie zakazywał spania w kabinie – po prostu będą zawierane z kierowcami umowy o korzystanie z kabiny. I dopóki kierowcy będą dostawać tyle, na ile się umówiono, protestów nie będzie. Podobnie jak nie ma ich w przypadku obniżania diet i zastępowania ich ryczałtami. Zupełnie inaczej byłoby gdyby nagle kierowcom drastycznie obniżyć diety do minimum i nie dać nic w zamian. Wówczas z pewnością protesty by się rozległy lub kierowcy masowo porzucaliby daną pracę. To najlepiej pokazuje, że kierowcom te regulacji nie przeszkadzały i nie przeszkadzają, a w pozwach widać nie wyrównanie rzeczywistych krzywd lecz szansę na dodatkowy zarobek.

Nie rozumiem też, co jest takiego śmiesznego z wymontowaniem leżanek. Na dobrą sprawę przewoźnicy obecnie powinni zacząć to robić. Po co mają inwestować w coraz lepszy standard kabin? Po co klimatyzacja postojowa, lodówki itp.? Przecież i tak mają wówczas zapłacić ryczałt, bo nie jest to uważane za zapewnienie bezpłatnego noclegu.

A co do regulaminów wynagradzania – nie rozumiem dlaczego racjonalna ma być tylko zgoda na wypłacanie kierowcy ryczałtu z rozporządzenia. Ustawodawca dopuścił tu pełną dowolność, nawet jeśli SN nie przyjmuje tego do wiadomości.

fryderyk Styczeń 21, 2015 o 11:37

P Judek oderwany od rzeczywistości…
Większość z nas kierowców z doświadczeniem, zawinęła sie lub zawija do Niemca (niestety opuszczjąc Nasz pięny kraj). Wiekszosc polskich dziadtransow ma problemy ze znalezieniem pracownika na te stanowisko, jeżeli nie ma to na pewno sposoby o ktorych pisze Pan Judek przyszpieszą ten stan rzeczy. (chamy płacące najniższą krajową, płacące za przejechany km itp itd)
Dziad trans może wymontować łózko, może tez próbować szukać „jeleni na działalność”, w obecnym stanie rynko „może” to istota sprawy, ponieważ nie znajdzie od tyle.
Ja czekam na sprawę, mój Pracodawca fałszował druki delegacji (z namową „mondrego” prawnika), który twierdził mniej więcej jak Pan Judek…
Kontroler z PIP szybciutko nałożyły kare, a my pracownicy odzyskamy swoje w sadzie.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Styczeń 21, 2015 o 16:00

Pana doświadczenia i odczucia jako Kierowcy są na pewno inne niż przewoźników. Exodus do firm niemieckich czy austriackich to już chyba jest (albo będzie?) poważny problem dla polskich przewoźników. Powiem tylko tyle, że z moich kolegów większość już pracuje za granicą…

Fałszowanie druków delegacji (ale też bardzo często zbieranie druków in blanco) też niestety się zdarza. Taki świat, ale gdy chodzi o pieniądze to ludzie potrafią pokazać się z tej gorszej strony. Od tego jednak są świadkowie i inne dowody, żeby takie ewentualne działania przewoźników wytykać. Dużo zależy oczywiście od Pana prawnika i jego zaangażowania w sprawę.

Dziękuję za Pana komentarz, ale w przyszłości proszę mieć na uwadze, że ten blog i treści na nim publikowane ma zdecydowanie inny cel i formę przekazu niż np. forum na etransporcie. Nie chciałbym żeby jakiekolwiek treści tutaj publikowane mogły kogokolwiek urazić i to niezależnie od tego, po której stronie barykady stoi.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Fryderyk Styczeń 21, 2015 o 19:43

W PL z moich znajomych zostało niewielu. Mam nadzieje, że nikogo nie uraziłem nie taki miałem zamiar. Chciałem aby spojrzeć na to ze strony nas „fizoli”, większość w tej branży pracuje na najniższą krajową i od tego jest płacony podatek, u Niemca jest normalniej, tzn podstawa wynosi (w zależności od landu) 2300e brutto, a dietka jest malutka i wynosi 24e, w PL, składki opłacane od najniższej, a pięć razy więcej idzie „bokiem” nieopodatkowane. Pracownik który straci zdrowie lub pójdzie na urlop, staje się „golasem” otrzymując 1000 zł. Wg mojej oceny i 10 letniej praktyki w tej branży, jest to branża patologiczna. Większość „szefów” w tej branży jest kryminalistami, okradającymi Państwo, pracowników, z tego powodu też powodu mają nas wszystkich za złodziei. Co do kierowców i etransport… No cóż nasz poziom jest jaki jest, z tego powodu ręce zacierają „dziadtransy’, nikt inny nie dałby sie tak traktować, kto dałby się zamknąć w „budzie” na kilka tygodni pracując kilkaset godzin w delegacji za 1700zł. Większość z nas nie trybi co to jest netto, czy brutto, a ryczałt to juz… 🙂 Temat rzeka, bardzo mętna rzeka… Przez ostatnie dziesięć lat nie znalazłem w PL firmy która płaciłaby uczciwą podstawę, plus nadgodziny, nocki, dyżury, diety. Po zakończeniu roku szkolnego zabieram dzieciaki i będą mieli z Nas pożytek germancy, bo to jedyna słuszna droga dla Nas nie mających bogatych rodziców, czy spadków.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Styczeń 22, 2015 o 17:57

Skoro wszystko w Niemczech jest takie wspaniałe, to mam pytanie: ile wynosi w Niemczech ryczałt za nocleg dla kierowcy, który nocuje w kabinie i ile wynosi dieta za jazdę po Niemczech?

Jeśli uwzględnić dietę i ryczałty to nagle się okaże, że kierowcy wcale nie zarabiają mniej niż minimalna stawka w Niemczech.

Odpowiedz

leszek Kwiecień 16, 2015 o 10:52

Witam.
Chciałbym odnieść się bardzo krótko do tego co mówi Pan kierowca Fryderyk.
Po pierwsze jeśli jest taki szczery i uczciwy to proszę niech zdradzi ile zarabia jako kierowca międzynarodowy.
Moim zdaniem stwierdzenie, że właściciele firm transportowych to złodzieje i kryminaliści jest wielce przesadzone.
Jeszcze tylko pytanie do Pana Fryderyka, czy zgodzi się na pracę za zupełnie legalną i w całości opodatkowaną pensję jaką pracodawca wyliczy mu ze wszystkimi dodatkami w postaci godzin nadliczbowych, dyżurów, ryczałtów, płacy minimalnej na terenie Niemiec etc. Nadmienię, że zrobi to opierając się na legalnej pensji wypłaconej przy przyjęciu nowego pracownika do firmy.
Pozdrawiam,
Leszek

Odpowiedz

artur Grudzień 30, 2015 o 22:58

panie Judek naprawdę przy pana wykształceniu nie można mówić takich głupot.
jak chce pan aby obciążyć kierowcę za korzystanie z kabiny kiedy w tym czasie ma być on w hotelu.
wiem, że pracodawcom nie podoba się wynikający z prawa obowiązek ale tak jest w całej europie, wbrew temu co się opowiada, że na zachodzie nie ma ryczałtów.
odpowiem panu dlaczego w polsce jest taki duży problem z tymi ryczałtami. otóż kierowcy dowiedzieli się od księgowych , od pracowników skarbówek, że wszystkie firmy księgują owe ryczałty i w końcu się o nie upomnieli.
ryczałt za nocleg nie istnieje po to by pracodawca wyprowadzał pieniądze do własnej kieszeni.
oczywiście nie dotyczy to wszystkich firm ale niestety większości.
na potwierdzenie tej tezy napiszę ciekawostkę o której mało się mówi. otóż w roku 2010 pod naciskiem lobby transportowego nastąpiła zmiana przepisów weddług, których kierowca znowu jest w podróży służbowej. a dlaczego???? bo fiskus zaczął się czepiać rozliczeń podróży służbowych a w szczególności za ryczałty za nocleg.
na zakończenie dodam, że nie jestem zażartym szowinistą noclegowym nastawionym na łupienie pracodawców ale jakieś granice oszukiwania pracobiorców i państwa muszą być. wydaje mi się, że obecna postawa większości firm doprowadzi niestety do upadku polskiego transportu co w świetle przygotowywanych przepisów w brukseli staje się coraz bardziej prawdopodobne.
pozdrowienia dla szanownego Pana Szczeciny

Odpowiedz

artur Grudzień 30, 2015 o 23:12

jeszcze krótko w temacie niemieckich stawek podróży służbowych.
jest dieta jak u nas i ryczałt jak u nas link poniżej
http://www.steuer-schutzbrief.de/steuertipp-rubriken/steuer-tipps/artikel/tabelle-reisekosten-im-ausland-pauschalen-erklaerungen-alle-laender.html

Odpowiedz

mała księgowość Grudzień 5, 2016 o 17:22

Ostatnio wyszło rozporządzenie Trybunału Konstytucyjnego mówiące, że te przepisy są niezgodne z prawem. Niestety obecnie te wyroki są bardzo mocno lekceważone przez rządzących. Miejmy nadzieję, że en proceder wreszcie się zakończy.

Odpowiedz

zibi Maj 17, 2017 o 16:44

Panowie ,atrakcyjność 😉 Polskiego transportu wynika z różnic płacowych pomiędzy kierowcą z Polski a kierowcą z Niemiec, Francji czy Holandii.A spór o ryczałt za spanie w kabinie to tylko mała część problemu który dopiero się zacznie. Jeśli Polski pracodawca nie zacznie płacić tak jak niemiecki czy holenderski problem nie zniknie. Proponuje podpatrzeć rozwiązania u naszych zachodnich sąsiadów ,a problem zniknie sam zarówno z roszczeniami polskich kierowców jak i z coraz agresywniejszą polityką transportową naszych unijnych partnerów. Z poważaniem KIEROWCA.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Październik 30, 2014 o 07:57

Rozumiem że u przewoźników, z którymi ma Pan kontakt, rozpoczęto już (czy nawet już wprowadzono) na masową skalę zmiany do ich regulacji wewnątrzzakładowych, które mają na celu wprowadzenie odpłatności za nocowanie w kabinie?

Ilu przewoźników już zdecydowało się na taki scenariusz skoro Pana zdaniem jest on tak korzystny dla pracodawcy?

Odpowiedz

Paweł Judek | blog o prawie transportowym Styczeń 22, 2015 o 18:04

Przewoźnicy pozmieniali regulaminy i wypłacają środki porównywalne do wcześniejszych po prostu obniżając dietę i wypłacając pełen ryczałt. Nikt się nie może do tego przyczepić, co pokazuje cały absurd postępowania SN.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Marzec 3, 2015 o 22:11

Absurd nie absurd.
Pytanie tylko ilu jest takich przewoźników, którzy poważnie wzięli się za swoje przepisy dotyczące wynagrodzeń? Może Pana klienci dokonali zmian, ale zdecydowana większość tylko nosi się z takim zamiarem … przeszkodą jest tu na pewno powszechny opór przed płaceniem prawnikom i % przewoźników korzystających z usług prawnych.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: