Czy miejsce do spania w kabinie pojazdu to zapewnienie kierowcy bezpłatnego noclegu w podróży służbowej

Dariusz Szczecina        17 października 2014        Komentarze (0)

Wiesz już, że odbywanie przez Ciebie podróży służbowej wiąże się dla pracodawcy z obowiązkiem zapewnienia kierowcy (tak jak i każdemu innemu pracownikowi) bezpłatnego noclegu. Czy jednak bezpłatny nocleg to po prostu nocleg w kabinie pojazdu ?

Jesteś kierowcą i dla twojego szefa rozwiązanie tego problemu jest oczywiste. Dla twojego szefa nie ma przecież znaczenia, że kiedy zimą temperatury spadają poniżej zera to w kabinie ciężarówki jest zimno, a kiedy latem żar leje się z nieba to w kabinie ciężarówki jest jak w blaszanym karcerze na słońcu.

Przecież twój szef zapewnił Tobie nie tylko ciągnik z wygodną leżanką, ale także z ogrzewaniem webasto. Oczywiście twoja ciężarówka ma też klimatyzację bo przecież to nowoczesny wóz prosto z salonu. Problem jednak w tym, że np. używając webasto spalasz paliwo, a przy dłuższych postojach może to mieć realny wpływ na normy zużycia paliwa. Tłumaczenia, że przecież było zimno, niewiele dadzą. Oczywiście w zimie przy długich postojach możesz spać w kurtce puchowej i watowanych spodniach. Czy jest to jednak bezpłatny nocleg ?

A jeszcze inny przykład, taki bardzo ludzki. Leje deszcz, a ty musisz wyjść do toalety czy po prostu coś zjeść. Suchą nogą raczej nie przejdziesz … Czy to też jest bezpłatny nocleg ?

Odpowiedź jest oczywista, ale jej oczywistość zależy od punktu siedzenia. Tak to jest bezpłatny nocleg, ale tylko w przekonaniu twojego pracodawcy. Dla mnie i całe szczęście dla dużej części Sądów, w tym także dla Sądu Najwyższego, taki nocleg nie jest zapewnieniem bezpłatnego noclegu.

Spytasz mnie „no dobrze, ale po co mi takie akademickie dyskusje i jakie przełożenie mają one na moje wynagrodzenie i mój ryczałt za noclegi?” Zdziwisz się, ale mają …

Znowu odwołam się do uzasadnienia uchwały siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014r., sygn. akt II PZP 1/14.

W dniu 15 maja 1992r. Polska ratyfikowała Umowę europejską dotyczącą załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR) sporządzoną w Genewie w dniu 1 lipca 1970r. Umowa ta jest w Polsce bezpośrednio stosowana i ma pierwszeństwo przed ustawą krajową.

W art. 8 ust. 7 umowy AETR przyjęto, że dzienny okres odpoczynku może być wykorzystany w pojeździe, jeżeli jest on wyposażony w miejsce do spania i znajduje się na postoju. Czyli co mój szef ma rację ??? (spokojnie odpowiem za chwilę).

W polskim porządku prawnym funkcjonuje także (jest bezpośrednio stosowane)  Rozporządzenie nr 561/06 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenie rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85.

W art. 8 ust. 8 Rozporządzenia 561/06 także przyjęto, że jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Powiesz za chwilę, że naprawdę to twój szef, a nie Ty masz rację, ale doczytaj proszę do końca.

Także w ustawie o czasie pracy kierowców z dnia 16 kwietnia 2004r. (Dz.U. 2012.1155) przyjęto, że dobowy odpoczynek kierowcy może być wykorzystany w pojeździe jeżeli pojazd znajduje się na postoju i jest wyposażony w miejsce do spania.

Te trzy akty przewidują zatem możliwość zapewnienia pracownikowi kierowcy noclegu w pojeździe (w kabinie pojazdu) o ile nocleg spełnia wskazane w tych przepisach warunki (szczegółowo napiszę o tych warunkach później).

Problem (pracodawcy) polega jednak na tym, że ani umowa AETR ani też Rozporządzenie 561/06, ani też ustawa o czasie pracy kierowców, nie regulują kwestii wynagrodzenia kierowcy i innych świadczeń przysługujących kierowcom w związku z ich pracą. Inne są bowiem ich funkcje. Przepisy te nie dotyczą zatem uprawnień kierowców dotyczących należności na pokrycie kosztów wyjazdów poza bazę w celu wykonywania pracy (podróż służbowa).

Co więcej sama ustawa o czasie pracy kierowców w jej art. 21a w kwestii zasad przysługiwania należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem podróży służbowej kierowcy odsyła do art. 77 5 § 3-5 kodeksu pracy.

Sąd Najwyższy przyjął zatem słusznie, że ani umowa AETR, ani Rozporządzenie 561/06 nie mogą służyć ocenie czy kierowcy przysługują należności z tytułu podróży służbowych, w szczególności czy kierowcy przysługuje ryczałt za nocleg w kabinie.

Miejsce do spania w kabinie oraz zapewnienie bezpłatnego noclegu to dwa różne pojęcia i nie można ich ze sobą mieszać.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: