Polski kierowca, niemieckie wynagrodzenie ?

Dariusz Szczecina        14 stycznia 2015        4 komentarze

Na pewno każdy z nas chciałby zarabiać tak jak w Niemczech czy np. w Norwegii. Nie każdy jednak ma możliwość i ochotę wyjazdu za chlebem do pracy za granicę… Gdyby jednak pojawił się sposób na to, żeby będąc zatrudnionym w Polsce zarabiać według stawek niemieckich, to z pewnością nikt nie miałby nic przeciwko.

I choć brzmi to nieprawdopodobnie to wszystko wskazuje na to, że Kierowca zawodowy w transporcie międzynarodowym, jako jeden z niewielu, ma możliwość zarabiania tak jak na zachodzie Europy, pozostając w stosunku pracy w Polsce i z polskim pracodawcą. Słowem polski kierowca = niemieckie wynagrodzenie ? Tak, od 1 stycznia 2015 (a przynajmniej wszystko na to wskazuje).

Jak, gdzie???

Otóż w dniu 1 stycznia 2015 roku w Niemczech weszła w życie ustawa w sprawie regulacji ogólnej płacy minimalnej (Mindestlohngesetz, w skrócie MiLoG). Ta niemiecka ustawa wprowadziła na terenie całych Niemiec płacę minimalną w wysokości 8,50 euro brutto/godz.

MiLoG nie przewiduje wyjątków a zgodnie z treścią jej § 20 płaca minimalna  dotyczyć ma wszystkich pracowników, którzy swoją pracę wykonują na terenie Niemiec. Nie jest ważne czy kierowca jest oddelegowany przez polską firmę do pracy w Niemczech, czy wykonuje transport kabotażowy czy tylko przejeżdża przez terytorium Niemiec tranzytem tj., wykonując przewóz np. do Holandii czy Francji.

Właśnie zastosowanie ustawy MiLoG do tranzytu budzi największe spory. Wątpliwości dotyczące tranzytu pojawiły się już na długo przed wejściem ustawy MiLoG w życie, a dotyczą one nie tylko polskich, ale ogólnie firm przewozowych wykonujących przewozy drogowe na (po) terenie Niemiec.

Jeden z polskich portali o transporcie międzynarodowym zwrócił się więc do Ambasady RP w Niemczech o wyjaśnienie

Czy fakt wprowadzenia płacy minimalnej w Niemczech od 1 stycznia 2015 roku będzie miał jakiekolwiek skutki (administracyjne lub inne) dla przewoźników z Polski wykonujących przewozy na terenie Niemiec, przewozy kabotażowe, przewozy w tranzycie lub w przypadku pracowników delegowanych ?

W odpowiedzi otrzymano następującą informację:

W przypadku pracowników oddelegowanych jak najbardziej tak. Dotyczy bowiem to wszystkich branż, a do tej pory wymogi taryfowych stawek minimalnych obowiązywały dla tylko np. branży budowlanej (10,50 euro). Wszystko wskazuje na to, ze czas pracy polskiego przewoźnika na terenie Niemiec (obojętne czy w tranzycie czy kabotaż) będzie musiał być rozliczony wg stawki 8,50 brutto. Nie ma jeszcze jasnych wytycznych władz niemieckich ani wzorów formularzy zgłoszeń takiej pracy.

Co o tym myślę?

Choć sercem jestem z kierowcami to jednak trudno mi pogodzić się ze stanowiskiem, że tranzyt ma także być rozliczany z wynagrodzeniem minimalnym obowiązującym w Niemczech. Temat jest oczywisty w przypadku gdy twój pracodawca oddeleguje Ciebie do pracy w Niemczech. Stosowanie niemieckich stawek minimalnych do wynagrodzenia kierowcy wykonującego przewóz tranzytowy, to jednak już rzecz zupełnie inna i chyba zbytnio ingeruje w działalność firm spoza Niemiec. To tak jakby kazać płacić stewardesom z Air Asia, według stawek obowiązujących w krajach nad którymi przelatują (w dużym uproszczeniu). Będę jeszcze o tym pisał.

A co Ty o tym sądzisz ?

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Adam Knopik | Transport międzynarodowy Styczeń 18, 2015 o 00:04

No z tymi stewardesami to się nie zgodzę – przecież pokład samolotu w świetle przepisów prawa międzynarodowego jest traktowany jak terytorium państwa bandery tego samolotu… a samochód już tak traktowany nie jest 🙂

A co do samego MiLoG – to rzeczywiście ustawa wydaje się solidna i nie do ruszenia – praktyka najbliższych miesięcy pokaże czy tak w istocie jest.

Obszerny artykuł o możliwościach zastosowania MILOG w odniesieniu do polskich firm transportowych już wkrótce będzie dostępny na moim nowym blogu: http://www.transportowy-blog.pl – do lektury, którego już teraz serdecznie zapraszam.

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Styczeń 19, 2015 o 16:46

Witam na moim blogu!
Co do stewardes to jak najbardziej ma Pan rację. Jednak sam zaznaczyłem, że ten przykład to duuuże uproszczenie.
Zobaczymy jak potoczą się losy MiLoG. Sam jestem tego ciekawy, ale poczekajmy co przyniesie życie i stosowanie tej ustawy w praktyce.

Odpowiedz

Adam Knopik | Transport międzynarodowy Styczeń 22, 2015 o 23:09

Dziękuję serdecznie i przy okazji zapraszam do siebie na blog 🙂

A propos stosowania MiLoG w praktyce i ewentualnych zmian w jej treści – to w Niemczech spotkałem się także z taką opinią, iż nie po to tę ustawę uchwalali, żeby ją po trzech tygodniach zmieniać 🙂 i warto ją najpierw przetestować przez parę miesięcy, a dopiero później wyciągać wnioski…

Zaznaczam jednak, iż głos ten nie był ściśle związany z protestami polskich firm transportowych, tylko z wpływem MiLoG na niemiecki rynek pracy – i w tym kontekście zdarzają się także głosy, że ta ustawa w ogóle nie była nikomu potrzebna do szczęścia (głosy pracodawców rzecz jasna 🙂 choć także i części polityków).

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Marzec 3, 2015 o 22:06

Dziękuję za zaproszenie 😉
Ostatnio gdzieś obiło mi się o uszy, że podobne przepisy planują także Francuzi, ale głowy nie daję.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: