Tak, prowadzę sprawy kierowców

Dariusz Szczecina        05 maja 2015        2 komentarze

Blog funkcjonuje już od ponad pół roku. W tym czasie udało mi się pomóc wielu kierowcom zawodowym. Część spraw zostało zakończona ugodami, ale większość musiała trafić do sądów. Do różnych sądów od Szczecina (cóż,taka uroda mojego nazwiska, że jestem kojarzony z tamtym rejonem Polski) po Rzeszów. Oczywiście część spraw prowadzę także w moim rodzinnym mieście Tychy.

Zacząłem prowadzić tego bloga ponieważ jego celem było przekazanie doświadczeń zdobytych w sprawach kierowców zawodowych, a przede wszystkim  o ryczałty noclegowe, delegacje i nadgodziny.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że kiedy już jakiś kierowca zawodowy lub ktoś z jego rodziny zadzwoni lub napisze do mnie maila, to pierwszym pytaniem jest zawsze Czy prowadzi Pan sprawy kierowców zawodowych o ……”  i tutaj już opis konkretnej sprawy. Praktycznie każdy telefon zaczyna się od tego pytania, a więc w końcu uznałem, że muszę coś z tym zrobić, tak po prostu.

A więc, jeżeli masz wątpliwości co do tego, czy zajmuję się takimi sprawami jak:

  1. Ryczałt za nocleg kierowcy zawodowego w transporcie międzynarodowym i krajowym odbywającego podróż służbową
  2. Wynagrodzenie z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych (nadgodziny) kierowcy zawodowego w transporcie międzynarodowym lub krajowym odbywającego podróż służbową,
  3. Diety w podróży służbowej kierowcy zawodowego w transporcie międzynarodowym i krajowym (kierowcy często nazywają to świadczenie delegacja”)

to odpowiadam już z góry, tak zajmuję się takimi sprawami !!!

Piszę o nich właśnie dlatego, że na co dzień prowadzę dla kierowców zawodowych takie właśnie sprawy.

Takie, ale nie tylko takie. Okazuje się bowiem, że kierowcy zgłaszają się z najróżniejszymi sprawami, np. dotyczącymi zwolnienia z pracy (w tym także dyscyplinarnego), potrąceń z wynagrodzenia za pracę (np. za ponadnormatywne – tu pytanie co to w ogóle znaczy „normatywne” i kto ustala te normy??? zużycie paliwa), potrąceń z wynagrodzenia za pracę w związku ze stłuczkami, wypadkami czy też ubytkami i kradzieżami towaru z naczepy.

Uff, mam nadzieję, że kolejnym razem kiedy zadzwoni telefon, a po drugiej stronie będzie kierowca (a może jego żona bo z tego co widzę to kobiety często są spiritus movens wielu spraw i bez nich wielu kierowców nie zdecydowałoby się nigdy na wejście z spór z pracodawcą) to pytanie czy zajmuję się takimi sprawami już nie padnie.

Pozdrawiam serdecznie i oby do kolejnego dłuższego weekendu 😉

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Adam Knopik | Wypadek samochodowy w Niemczech Maj 5, 2015 o 22:17

Gratuluję rozwoju bloga i trzymam kciuki za dalsze sukcesy! 🙂

A propos płci pięknej w roli spiritus movens – to również zauważyłem taką prawidłowość, że tak pi razy oko 75% spraw, które trafia do mnie z bloga to wynik działań podjętych właśnie przez żony (tudzież dziewczyny, narzeczone itd.) kierowców, a nie ich samych…

Tak z przymrużeniem oka – akurat w przypadku mojego bloga to pewnie takie dopełnienie całości – w końcu jakby nie było gro spraw jakie do mnie trafiają dotyczy utraty prawa jazdy za prowadzenie po alkoholu – i właśnie ten SPIRITUS movens idealnie się w tę tematykę wpisuje 🙂

Pozdrawiam, A.K.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Maj 5, 2015 o 22:26

Dziękuję 😉
Po prostu wiadomo kto rządzi. A nam mężczyznom wydaje się, że to my o wszystkim decydujemy.
Z drugiej strony rozumiem ten układ, że to kobieta zaczyna drążyć temat i interesować się sprawą. Z reguły jest na miejscu, w domu. Mąż, chłopak, w jego domku na kółkach, nie ma albo możliwości, albo motywacji. Wraca do domu po dłuższym wyjeździe, a tu proszę, motywacja już na niego czeka. Spotkanie ze mną już umówione, więc po prostu nie ma wyjścia.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: