To mnie wyróżnia od innych …

Dariusz Szczecina        22 sierpnia 2016        4 komentarze

Piszę pierwszy raz po baaaaaaardzo długiej przerwie. Przepraszam i mam nadzieję, że takie długie przerwy już mi się nie przydarzą. Powodu nie trzeba szukać daleko. To sprawy o ryczałt noclegowy i inne roszczenia kierowców zawodowych, którymi po prostu należało się porządnie zająć.

Od podjęcia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014r. upłynęły już ponad dwa lata. Ten czas pozwolił na zweryfikowanie rynku usług prawników, którzy zajmowali się tematem ryczałtu za nocleg. Ta weryfikacja odbywała się kosztem klienta czyli kierowcy takiego jak Ty i była ona niestety bardzo często negatywna dla kierowcy.

To nie jest wina kierowcy. To często wina pełnomocnika, ale najczęściej naganiaczy i tak zwanych kancelarii (prawników) parkingowych, którzy masowo pozyskiwali sprawy obiecując złote góry, a nie oferując tego co najważniejsze, tzn. zdrowego rozsądku i profesjonalnego podejścia do sprawy o ryczałt. Obiecywanie każdemu kierowcy wygrania sprawy bez oglądania się na dokumenty to oszustwo. W sprawie takiej jak ryczałt za nocleg (ale także w takiej jak nadgodziny czy dyżury) podstawą powinno być dokładne ustalenie jakimi dowodami dysponuje kierowca, jakie dowody należy pozyskać jeszcze przed rozpoczęciem sprawy czyli to wszystko co zmierza do ustalenia stanu faktycznego sprawy (trzeba ustalić czy pozew o ryczałty ma sens). Niestety wiele podmiotów, które podejmowały się prowadzenia sprawy o ryczałty za nocleg nie miało na to albo ochoty, albo pieniędzy, a może także świadomości co należy zrobić.

Najlepszym tego przykładem są pozwy. Tak, pozwy, które były tworzone seryjnie bez jakiejkolwiek refleksji nad ich treścią. Pozwy, które były takie same niezależnie od tego czy czy chodziło o sprawę o ryczałt noclegowy czy o wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach. Dla niektórych to „takie  same sprawy” (?!?!?!?!?!) więc i pozew może być taki sam (o zgrozo!!!). Te pozwy były także takie same niezależnie od tego kto był pozwanym (tj. w jakiej firmie pracował kierowca). Wreszcie te pozwy były tak skąpe w treści, że już na pierwszy rzut oka widać, że ktoś się nie przyłożył. Pozew bez dowodów i załączników, który liczy półtorej strony w sprawie o ryczałty? Kpina, ale niestety takie pozwy były masowo składane w Sądach.

Nie wspomnę już o pomyłkach w oznaczeniach stron itd. (ale czego oczekiwać od osoby, która nawet nie sprawdziła treści wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego (tam szukamy pełnych informacji o pozwanych spółkach) lub Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (jeżeli szukamy informacji o pozwanym będącym osobą fizyczną)).

No i teraz powiedz, ale tak szczerze. Gdybyś był Sędzią to jak byś potraktował taki pozew? Jak byłbyś nastawiony do takiego pełnomocnika Kierowcy, ale i do samego Kierowcy? Czy na bazie takiego pozwu zasądziłbyś na rzecz Kierowcy parędziesiąt tysięcy złotych? Ja nie. A ty?

W sprawie cywilnej nie chodzi jednak tylko o sam pozew. Ważne są także dalsze pisma procesowe, dalsze czynności, wnioski, oświadczenia, ale przede wszystkim dowody i sposób ich przeprowadzenia. Wszystko to zabiera mnóstwo czasu, a w połączeniu z miejscem prowadzenia samej sprawy (które często jest na drugim końcu Polski i gdzie trzeba po prostu dojechać) tłumaczy skąd moja przerwa w pisaniu.

Uff, tyle na razie. Kolejne wpisy już wkrótce. Pozdrawiam tych w saunach na kółkach.

P.S.

Sędziemu dużo łatwiej wczuć się w sytuację Kierowcy latem. Szczególnie kiedy orzeka w nieklimatyzowanej sali rozpraw.

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

igor Sierpień 24, 2016 o 19:29

No i to tak wyglada, ze wiecej maja sens te okolicznosci, z jakiej nogi pan sedzia obudzil sie i w jakim jest humorze, nezeli dowody, prawo, i t.d.

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Sierpień 25, 2016 o 08:47

Nie zgadzam się z Panem. Najważniejsze są dokumenty i inicjatywa stron.

Odpowiedz

Grzegorz Sierpień 26, 2016 o 09:14

Witam
W regulaminie wynagradzania obowiązujacej w mojej byłej firmie jest napisane – ;5. w przypadku korzystania w trakcie podróży służbowej z samochodu z miejscem noclegowym-ryczałt za nocleg nie przysługuje,,.
Taki zapis w regulaminie wynagradzania, chyba nie przesądza o bezzasadności moejgo roszczenia o ryczałty za nocleg???
Tak na marginesie, wczoraj tj. 26.08.2016 r, sąd we wrocławiu zawiesił moja sprawę do czasu roztrzygniecia skargi konstytucyjnej związku pracodawców Transport i Logistyka.
Jest sens zaskarżać to postanowienie?
Pozdrawiam
Grzegorz

Odpowiedz

Dariusz Szczecina Sierpień 29, 2016 o 08:21

Sugeruję wniesienie zażalenia na postanowienie o zawieszeniu postępowania. Z reguły to pomaga i sprawa toczy się dalej bez czekania na Trybunał Konstytucyjny.

Zapewnienie miejsca do spania w kabinie samochodu nie stanowi zapewnienia tzw. bezpłatnego noclegu w podróży służbowej. Sprawa nie jest jednak już tak oczywista w sytuacji gdy już w regulaminie pracodawca informuje, że ryczałt nie przysługuje. W tym przypadku wszystko zależy od dokładnej treści regulaminów i innych dokumentów w sprawie. Celowo nie wypowiadam się tu Tak lub Nie, ale sprawa nie jest oczywista.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: