Use the force Luke …

Dariusz Szczecina        26 marca 2015        Komentarze (1)

Jestem wielkim fanem Gwiezdnych Wojen. Do tej pory nie mogę przeboleć, że kiedy jeszcze grała Inwazja Mocy RMF’u to nie wykorzystałem szansy na wygranie modelu Tie Fightera i kiedy już wybrano mnie do jednego z konkursów to nie wiedziałem kto był reżyserem II (wtajemniczeni wiedzą, że tak naprawdę to V) części Gwiezdnych Wojen czyli Imperium Kontraatakuje.

Kiedy Luke Skywalker w swoim X Wingu atakuje Gwiazdę Śmierci, to zdaje się na radę Obi Wana Kenobi, aby po prostu użył mocy (Use the force Luke). Luke słucha rady i już po chwili Gwiazda Śmierci efektownie eksploduje, ale to wie każde dziecko.

Po co o tym piszę, bo pewnie każdy z nas chciał być jak Luke. Miecze, gwiezdne myśliwce, szturmowcy Imperium itp., ale z pewnych przyczyn niestety nie może ;-). Każdy z nas chciałby umieć wywierać za pomocą Mocy wpływ na działania innych osób, w szczególności Sędziów i ławników. Piszę o tym dlatego, że każdy z kierowców ma możliwość (nie mylić z Mocą) wywierania takiego wpływu, pytanie tylko czy z tego skorzysta czy też sam pozbawi się takiej możliwości.

Skywalker miał Moc oraz swój miecz, a kierowca może miecza nie ma, ale ma przecież kartę kierowcy. Opanowanie Mocy i miecza  wymagało treningu, ale opanowanie umiejętności poprawnego stosowania  karty kierowcy, wprowadzania na nią danych, oraz posługiwania się plikami pobranymi z karty kierowcy, nie jest trudne i powinien znać je i stosować każdy kierowca.

Dlaczego o tym piszę. Ano dlatego, że często zdarza się, że spotykam się z kierowcami, którzy przychodzą walczyć o swoje ryczałty, nadgodziny i diety prawie całkowicie nieprzygotowani. Standardowo prócz pytania o umowę o pracę wraz z aneksami, regulamin pracy oraz regulamin wynagradzania pytam także o kartę kierowcy (pliki z odczytu). Bardzo często zdarza się, że dopiero po tym pytaniu kierowca sczytuje pliki i ma wrażenie, że to wystarczy. Niestety, ale szybko wyprowadzam go z tego błędu. Karta kierowcy nie jest dyskiem przenośnym, który rejestruje kilka lat pracy, ale małym chipem, którego pojemność jest dość ograniczona.

Jeżeli zatem poważnie myślisz o swoich finansach to sugeruję zadbać również o to, żebyś miał także pliki z karty kierowcy i to z całego okresu swojej pracy, a nie tylko z ostatnich miesięcy.

Oczywiście na wszystko jest rada, ale o tym w innym wpisie. Po co jednak liczyć na kogoś innego i ryzykować własnymi pieniędzmi. Umiesz liczyć? Licz na siebie, i kropka.

Dokładnie, merytorycznie, o karcie kierowcy będę pisał w jednym z kolejnych wpisów.

Powtórzę jednak raz jeszcze moją prośbę z jednego z poprzednich wpisów. Odczytuj i utrwalaj pliki z karty kierowcy na swój własny użytek i przestrzegaj zasad prawidłowego dokonywania zapisów. Wiele firm oferuje taką usługę, a chcąc ułatwić życie moim klientom, ja sam wprowadzam taką usługę także u siebie.

Przekładając tytuł artykułu na nasze „Użyj karty Rysiu…

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Wojciech Rudzki | spolkazoo.info Marzec 29, 2015 o 17:28

Jeżeli chodzi o kierowców i gwiezdne wojny, to związek jest dużo prostszy i łatwiejszy do zlokalizowania. Swego czasu bardzo popularna była gra: star wars episode 1 racer. Serdecznie polecam osobom zainteresowanym tematyką bloga i starymi grami komputerowymi – gra pochodzi z 1999 roku, ale mocno się nie zestarzała. 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: